wyjazd z dzieckiem

Wakacje z małym dzieckiem mogą być źródłem wielkiej radości, ale i wielkiego strachu. Spakowanie walizki dla malucha to nie lada wyczyn, gdy wyjeżdżamy w miejsca, w których bliskości nie ma aptek czy drogerii. Co spakować na wyjazd z niemowlakiem, aby być w pełni niezależnym i szybko zareagować, gdy sytuacja będzie tego wymagała?

Wyjazd z dzieckiem – do jedzenia

Na pobyt z dzieckiem warto uzbroić się w dodatkowe mleko, jeśli maluch karmiony jest modyfikowanym. Nawet jeśli jego schemat karmienia jest ustabilizowany, nowe miejsce i doświadczenia mogą powodować zwiększoną potrzebę pokarmu, który kojarzy mu się z bezpieczeństwem. Mleko można wygodnie przewozić w specjalnie do tego przeznaczonych, zamykanych na klik puszkach. Ułatwia to przewóz proszku mlecznego i minimalizuje zajmowaną przestrzeń w walizce. Niektórzy rodzice lubią również zabierać ze sobą pojedyncze porcje mleka. Jest to doskonałe rozwiązanie na krótkie wypady do miasta lub do lasu, gdzie nie zawsze jest możliwość przygotowania mleka od podstaw. Gdy maluch ma już rozszerzaną dietę, ciekawym i wygodnym pomysłem są pojedyncze porcje musów owocowo-warzywnych. Ważne jednak, aby upewnić się, że nie zawierają one dodanego cukru ani jego zamienników.

Apteczka na wyjazd z dzieckiem

Niewielkie przeziębienie może u dziecka zdarzyć się zawsze, nawet w lecie i na wakacjach. Jego układ odpornościowy dopiero się rozwija, dlatego zmiana klimatu, klimatyzacja w hotelu czy kąpiele w basenach oraz jeziorach mogą spowodować wystąpienie kataru. W takiej sytuacji dobrze być przygotowanym.

W zależności od wieku i sytuacji zastosować można spraye z solą fizjologiczną: izotoniczną, hipertoniczną lub hipotoniczną. Czym się one różnią? Hipertoniczna woda zawiera większą ilość soli morskiej, powoduje zwiększony napływ wody, czym usuwa zalegający, twardy śluz. Roztwór izotoniczny jest neutralny, idealny do czyszczenia nosa, na przykład, jeśli gromadzi się w nim kurz czy inne zanieczyszczenia (z plaży, placu zabaw czy klimatyzacji). Woda hipotoniczna przyda się do nawilżania błony śluzowej nosa, gdy jest przesuszona.

Sól fizjologiczna w postaci izotonicznej nada się również do higieny oczu i uszu dziecka. Przemywanie zabrudzonych lub ropiejących oczek zwykłą wodą albo nawet rumiankiem nie jest obecnie rekomendowane (w wodzie mogą czaić się bakterie, a rumianek niekiedy uczula i wakacje nie są odpowiednim czasem na eksperymenty). Sterylne, pojedyncze dawki wody izotonicznej to najlepszy sposób na zapewnienie higienicznego czyszczenia błon śluzowych. Do wody izotonicznej w plastikowych ampułkach trzeba również dołożyć jałowe gaziki.

Co, jeśli do kataru dołączy gorączka? Wbrew pozorom, podwyższona temperatura oznacza, że układ odpornościowy wykonuje swoją pracę – aktywuje stan zapalny, aby walczył z bakteriami i wirusami. W takiej sytuacji warto mieć w swojej dziecięcej apteczce leki dla niemowląt z paracetamolem i ibuprofenem. Dlaczego obydwa? Ibuprofen działa nie tylko przeciwgorączkowo, ale i przeciwzapalnie. Stosowanie go naprzemiennie z paracetamolem nie powoduje przedawkowania jednej czy drugiej substancji, pod warunkiem, że kierujemy się dawkowaniem podanym na opakowaniu. Trzeba jednak pamiętać, że gorączka u niemowlęcia wymaga zawsze konsultacji z lekarzem, chociażby w formie teleporady. Stwierdzi on, czy rodzina powinna wrócić do domu, czy wystarczy odczekać dwa dni, aby gorączka ustąpiła, a także, czy trzeba wykonać badania.

Zmiana klimatu lub kuchni może u dziecka wywołać rewolucje żołądkowo-jelitowe. Jest to całkowicie zrozumiałe, bo jeśli przyzwyczajony jest on do pewnego rodzaju pożywienia, to hotelowe może mu zwyczajnie nie odpowiadać. Nieraz powoduje to biegunki czy po prostu wolniejsze stolce, które nie muszą być powodem do niepokoju. Niestety, takie sytuacje mogą prowadzić do odwodnienia, dlatego dzieci, które piją wodę, powinny dostawać odpowiednie elektrolity. Przygotowane dla nich roztwory glukozowo-elektrolitowe pomogą nawodnić mały organizm. Przy wyborze trzeba kierować się wiekiem, dla którego produkt jest przeznaczony, ponieważ nie powinien on obciążać nerek. Dobrze, aby rodzic podczas biegunki zapisywał liczbę zużytych pieluch lub wyjść do toalety oraz ile płynów dziecko spożywa. Przy ewentualnej wizycie u lekarza te informacje będą naprawdę istotne.

Biegunki powodować również mogą rozstrojenie flory bakteryjnej jelit. Na wszelki wypadek można do apteczki zapakować zapas probiotyków, które dobrze znoszą podróż i nie wymagają przechowywania w lodówce. Można je rozpuścić w mleku niemowlęcia, w ten sposób mając pewność, że właściwa ilość zostanie spożyta. Kiedy kłopoty z brzuszkiem stanowią bolesne wzdęcia i zaparcia, można podać probiotyk z naturalnymi bakteriami żyjącymi w mikroflorze jelitowej. Wspomogą one usuwanie złogów jelitowych oraz gazów, przynosząc ulgę cierpiącemu maluchowi.

Sprawdź także sposoby na uchronienie się przed biegunką podróżnych.

urlop z niemowlakiem

Co zabrać na wakacje z niemowlakiem – akcesoria

Poza lekami i suplementami oraz jedzeniem warto mieć w dziecięcej torbie przydatne akcesoria, które ułatwią rodzinie dzień, a dziecku przyniosą ulgę w nieoczekiwanych okolicznościach.

Dzieci zaczynają ząbkować dużo szybciej niż zęby faktycznie stają się widoczne. Charakterystyczne ślinienie się, wkładanie łapki do ust czy gryzienie wszystkiego, co popadnie, to typowy znak, że ząbkowanie daje się we znaki dziecku. Na wyjazd warto więc być uzbrojonym w praktyczne i niezajmujące zbyt dużo miejsca produkty.

Napalcowa szczoteczka do zębów ułatwi masowanie dziąseł dziecka, kiedy zacznie ono odczuwać swędzenie czy ból. Jest to higieniczny sposób na przyniesienie ulgi maluchowi, a palce rodziców chroni przed ugryzieniem. Nawet jeśli ząbków jeszcze nie ma, dziąsła i ucisk nimi wywołany są naprawdę odczuwalne. Starszym dzieciom, które mają opanowany chwyt i stabilnie siedzą, można do rączki dać szczoteczkę dla maluszków o miękkim włosiu i zaokrąglonej główce, którą same włożą sobie do buzi i będą gryźć. Jest to również dobry sposób na przedstawienie dziecku szczotkowania zębów od bardzo młodego wieku. Szczoteczki i gryzaczki warto trzymać w lodówce (nigdy w zamrażarce!), jeśli mamy do niej dostęp, ponieważ chłód zwęża naczynia krwionośne w dziąsłach i przynosi ulgę.

Małe dzieci nie potrafią jeszcze same czyścić sobie nosów, dlatego rodzic powinien być uzbrojony w przydatne akcesoria do tego celu. Tradycyjna gruszka, którą pamiętamy z dzieciństwa, już dawno poszła do lamusa: była zbyt ostro zakończona i niehigieniczna. Nowoczesna gruszka wykonana z silikonu ma dużo szersze, okrągłe zakończenie, dlatego nie ma możliwości uszkodzenia nią noska. Poza tym dyszka jest odczepiana od pojemnika, dlatego łatwo taką gruszkę wymyć i wysterylizować, a następnie wysuszyć. Wielu rodziców preferuje jednak aspirator do nosa. Działa on na zasadzie podciśnienia wywoływanego przez wdech rodzica. Uważany jest za delikatniejszy w działaniu niż gruszka, praktyczny w zastosowaniu oraz nie zajmuje dużo miejsca.

Jeżeli dziecko nadal używa smoczka, na wyjazd trzeba się odpowiednio zabezpieczyć. Dodatkowa para albo dwie na pewno będą przydatne, gdy podstawowy się zgubi. W okolicznych sklepach może nie być dostępny ten model, do którego dziecko jest przyzwyczajone, a małe dzieci wyczuwają różnicę i tę zmianę niekiedy odrzucają. Dlatego lepiej zapakować dodatkowe niż narazić malucha i siebie na stres związany z poszukiwaniem zagubionego smoczka.

Co zabrać na wakacje z dziećmi – kosmetyki

W kosmetyczce podróżnej nie powinno zabraknąć preparatów dla maluchów, nawilżających, odbudowujących ich barierę lipidową oraz delikatnych w działaniu.

W podróży każdy centymetr przestrzeni się liczy, więc nieraz trzeba przemyśleć, jakie produkty absolutnie muszą znaleźć się w walizce, a które można sobie odpuścić na kilka dni. Można również zapakować kosmetyki, które nadają się dla każdego członka rodziny: od niemowlęcia, przez starszaki, po rodziców, a nawet dziadków. Żele i płyny 2w1, np. Linomag żel do mycia ciała i głowy zaoszczędzą cenne miejsce w wakacyjnej torbie. Aby nawilżyć delikatną skórę po kąpieli, można ograniczyć się do kosmetyku, który przeznaczony jest dla całej rodziny, np. Emolium Dermocare emulsja do ciała. Spowoduje to kolejną oszczędność przestrzeni w walizce.

Pogoda, nawet latem, bywa coraz częściej niestabilna i nawet jeśli podróżujemy w lipcu i sierpniu, trzeba być przygotowanym na wszystko. Ma to szczególne znaczenie dla dzieci. Na pełne słońce warto wybierać filtry mineralne, które nie wnikają w skórę dziecka, a odbijają promienie nie tylko UVB, ale też UVA. Forma sprayu w Emolium Suncare 50+ sprawia, że jest on bardzo łatwy w aplikacji. Taki ochronny kosmetyk należy aplikować często, na pewno po każdej kąpieli wodnej. Natomiast, jeśli pogoda nie dopisuje, a wiatr wieje w oczy maluchowi, krem na niepogodę nagietkowy doskonale się sprawdzi do ochrony delikatnej skóry twarzy malucha.

Ochronny krem pod pieluszkę to must have każdego dziecka. Tworzy barierę między skórą pupy, a płynami fizjologicznymi, które mogą powodować odparzenia. Niektóre dzieci cierpią na nie częściej ze względu na bardzo wrażliwą skórę, z kolei inne odparzeń w ogóle nie znają. Nawet jeśli do tej pory odparzenia od pieluszki się nie zdarzały, warto mimo wszystko mieć ze sobą krem z tlenkiem cynku. Działa on przeciwzapalnie i leczy odparzenia już na wczesnym etapie, ale pomoże również starszym dzieciom i dorosłym, gdy na zgięciach i pachwinach pojawią się bolesne obtarcia od upalnej pogody.

Zobacz również, jak radzić sobie z odparzeniami od pieluszki w domowych warunkach.

Stomatolodzy dziecięcy podkreślają, że pierwszy i następne ząbki należy myć odpowiednią pastą. Będzie ona miała mniej fluoru niż dla dorosłych oraz może mieć dodatek ksylitolu, który działa ochronnie na szkliwo oraz przeciwpróchniczo. Warto pamiętać, że nigdy nie jest za wcześnie, aby do codziennej rutyny wprowadzić mycie ząbków.