mikstura na odporność

mikstura na odporność

W listopadzie niezwykle łatwo o infekcje. Pogoda jest jeszcze nieustabilizowana: rano nosimy czapki i szaliki a po południu rozpinamy kurtki, bo jest ciepło. Z jednej strony grzeją kaloryfery, a z drugiej wietrzymy mieszkania, żeby wprowadzić choć trochę świeżego powietrza. Układ immunologiczny ma nie lada pracę do wykonania w takich warunkach i warto go wspierać naturalnymi sposobami. Czy istnieje mikstura na odporność, która pomoże nam przeczekać zmienną pogodę i dojść do ładu z własnym zdrowiem?

Domowe syropy na przeziębienie

Za czasów, kiedy leków było „jak na lekarstwo”, medycy nie byli tak dostępni dla swoich pacjentów, jak teraz, a natura obfitowała w większość potrzebnych dla zdrowia związków, panie domu przygotowywały domowe syropy na przeziębienie i inne schorzenia według ściśle określonych przepisów. Były one przekazywane z pokolenia na pokolenie, pieczołowicie zapisywane na późniejsze czasy. Przede wszystkim jednak były niezwykle skuteczne: działały napotnie, wspomagały odporność, pozwalały organizmowi szybciej się zregenerować. Po część z tych specyfików warto znów sięgnąć, bo pogoda nie jest już tak oczywista jak jeszcze kilkanaście lat temu, a o infekcje jest niezwykle łatwo.

Domowe syropy podzielić można na te, które przygotowuje się szybko i w razie wystąpienia potrzeby (tych też nie można przechowywać w zwykłych warunkach przez dłuższy czas), jak również na te, które odpowiednio zabezpieczone postoją jakiś czas.

Syrop z cebuli i miodu

Zajmuje dostojne miejsce w wielu domach, w których wychowują się dzieci. A te albo go kochają, albo nienawidzą. Z jednej strony bardzo słodki, a z drugiej, palący w język. Syrop z cebuli, czosnku i miodu to znany od lat specyfik na przeziębienia, niezwykle prosty i szybki w przygotowaniu. Zdecydowanie nasz faworyt we wzmacnianiu naturalnej odporności w infekcjach. Na czym polega jego niesłabnący fenomen?

Cebula to prawdziwy superfoods. Stosowana w medycynie ludowej była już w starożytności: pomagała na bóle reumatyczne, oczyszczała po przejedzeniu. Jest niezwykle bogata w związki mineralne i naturalną witaminę C, o czym niestety mnóstwo ludzi już zapomniało. Ten specyficzny zapach, który wywołuje łzy u niemal każdego krojącego ją człowieka to prawdziwe panaceum na zatkane zatoki. Cebula działa silnie bakteriobójczo, dzięki czemu jest pomocna przy odkrztuszaniu flegmy i czyszczeniu nosa z ropnego kataru. Dusi infekcje w ich początkowym stadium.

Przygotowanie syropy z cebuli zajmuje zaledwie kilka minut. W podstawowej wersji wystarczy pokroić na cienkie paski lub drobną kostkę cebulę i zalać ją kilkoma łyżkami miodu. W niektórych wersjach podaje się cukier jako alternatywę, ale miód sam w sobie jest bogaty w minerały, dlatego będzie zdrowszą alternatywą. Proporcje nie mają specjalnego znaczenia, bowiem pod wpływem miodu cebula w krótkim czasie zaczyna puszczać swoje dobroczynne soki. Odłożony w ciemne miejsce na kilka godzin słoik z cebulą i miodem jest gotowy do użycia. Potem przechowuje się go w lodówce. Syrop sam się będzie „uzupełniał” przez kilka dni, jednak gdy cebula zacznie zmieniać kolor i zapach na nieświeży, należy przygotować nowy.

W wielu domach taki syrop się wzbogaca o czosnek. Ten znany wszystkim naturalny antybiotyk wzmocni działanie cebuli dzięki dużej zawartości siarki. Ta działa w szczególności na bakterie Gram-dodatnie i Gram-ujemne. Doskonale odkaża i łagodzi stan górnych dróg oddechowych, nadszarpniętych przez kaszel. Taki syrop na wzmocnienie organizmu z dodatkiem czosnku będzie bardziej rozgrzewał, co przyda się przed pójściem spać, aby „wypocić” chorobę.

Ten domowy specyfik ma jedną, ogromnie istotną zaletę. Można go stosować bezpiecznie u niemal wszystkich domowników. O ile nie występują alergie na którykolwiek składnik, kuracji poddawać się mogą dzieci, osoby dorosłe i w podeszłym wieku. Pamiętać jednak należy, że miodu nie podajemy dzieciom poniżej pierwszego roku życia, a sam miód powinien pochodzić z zaufanej pasieki, nie z supermarketu. Przy młodszych dzieciach, jeśli chcemy syrop wypróbować, warto na wszelki wypadek zapytać pediatrę o zdanie, a sam syrop przygotować na cukrze.

Dla starszych nastolatków i dorosłych do syropu dorzucić można jeszcze inne składniki, które wzbogacą go smakowo i pod względem właściwości. Świeża cytryna oraz imbir wydają się w tym przypadku doskonałymi dodatkami, ponieważ zawierają dużo witaminy C, a korzeń działa bakterio i wirusobójczo. Pomaga również obniżyć poziom złego cholesterolu. Można dorzucić cynamon, rozmaryn, a dla lubiących eksperymenty smakowe – niezwykle zdrową paprykę chili.

Podawanie syropu po łyżce stołowej rano i wieczorem przy pierwszych objawach przeziębienia lub grypy może pomóc zdusić chorobę w zarodku.

syrop z cebuli i miodu

Mikstura z cytryny, imbiru i miodu

W przeziębieniach nie powinniśmy zapominać o prawidłowym nawadnianiu się. W czasie kataru i kaszlu o odwodnienie niestety nie jest trudno. Dlatego picie wody musi być na samym szczycie priorytetów w przypadku choroby, razem z wygrzewaniem, odpoczynkiem i stosowaniem się do zaleceń lekarskich. Wodę można wzbogacić o składniki, które dodatkowo wspomogą i przyspieszą proces leczenia.

Miksturę z cytryny, imbiru i miodu najlepiej przygotować odpowiednio wcześniej i w większej ilości. Dzięki temu będzie cały czas pod ręką. W przypadku braku czasu wystarczy piętnaście minut, ale napar można zostawić na całą noc i sączyć od rana. Jak go przygotować? Potrzebnych jest tylko kilka składników. Imbir należy obrać łyżeczką i pokroić na cienkie plastry. Cytrynę sparzyć i również pokroić, dodać do imbiru. Wszystko zalać ciepłą wodą, zostawić na odpowiednią ilość czasu, przykryć. Gdy nieco przestygnie dodać miód do smaku i wymieszać. Pamiętać należy, że miód poddany obróbce termicznej traci większą część swoich właściwości leczniczych, dlatego napój powinien być w temperaturze pokojowej. Podobnie rzecz się ma z herbatą malinową – po zaparzeniu miód dodajemy, gdy herbata jest gotowa do wypicia i nie parzy w język. Wcześniej to po prostu mija się z celem.

Dlaczego imbir obieramy łyżeczką? W ten sposób ściera się tylko cienką warstwę korzenia, pozostawiając jak najwięcej witamin i minerałów na nim. Skórka bardzo łatwo w ten sposób odchodzi, a w przygotowanie mikstury można zaangażować dzieci.

Lipa – wygrzewamy chorobę

Jednym z najbardziej znanych środków na przeziębienie i grypę stosowanym niegdyś niemal w każdym domu jest lipa. Herbatki, napary i syropy doskonale nadawały się do rozgrzewania organizmu, działały napotnie i pozwalały przejść przez swego rodzaju „kryzys” gorączkowy, w którym ostatecznie układ odpornościowy pokonywał infekcję. Lipa doskonale sprawdza się również w walce z zapaleniami górnych i dolnych dróg oddechowych, ponieważ jej kwiatostany są bogate we flawonoidy – substancje silnie przeciwutleniające oraz witaminę PP. Jest też bardzo bogata w witaminę C.

Napary lipy można z powodzeniem przygotować samemu i pić nawet kilka razy dziennie w przypadku zapaleń gardła, krtani, anginy oraz przeziębienia. Wystarczy odpowiednią ilość suszonego kwiatostanu (dostępnego aptekach) zalać wrzątkiem i pozostawić w spokoju do 10 minut. Odcedzamy i pijemy na zdrowie. Można również zakupić herbatę z lipy w saszetkach, co znacznie ułatwia stosowanie. Silniejszym naparem gardło i krtań można płukać w miejscowych infekcjach.

W aptekach dostępne są również gotowe syropy z ekstraktem lipy, które pozwalają osiągnąć najlepsze efekty zdrowotne w wygodnej formie. Na co zwracać uwagę przy wyborze syropu z lipy? Wyciąg powinien być standaryzowany, co znaczy, że producent dokładnie stwierdza, ile dobroczynnych związków faktycznie w nim jest. W lekach, szczególnie syropach, często pojawia się cukier. Jest to naturalny konserwant, dzięki któremu ogranicza się stosowanie sztucznych. Ponadto, syropy z lipy u małych dzieci stosuje się tylko po konsultacji lekarskiej. Gorączka u maluchów zawsze wymaga porady lekarskiej, bo dzieci narażone są na różnego rodzaju ciężkie schorzenia (sepsa, ZUM, zapalenia, których dziecko nie potrafi komunikować, np. ucha). Lekarz będzie w stanie doradzić, czy gorączkę należy zbijać, czy wypocić, czy tez może potrzebne będą antybiotyki.

właściwości czarnego bzu

Właściwości czarnego bzu

Hitem ostatnich kilkunastu lat w przemyśle farmaceutycznym jest znana od wielu lat roślina wspomagająca organizm i jego odporność. Czarny bez stosowany jest medycynie ludowej od bardzo długiego czasu, a specyfiki z niego można przygotowywać samemu lub kupować w formie herbatek, syropów czy nawet pastylek. W samodzielnym obrabianiu czarnego bzu trzeba jednak wziąć pod uwagę, że niedojrzałe owoce zawierają substancje wywołujące problemy ze strony układu pokarmowego. Pod żadnym pozorem nie powinno się również spożywać surowych, nieprzetworzonych owoców czarnego bzu. Przy braku doświadczenia więc można sięgnąć po gotowe specyfiki.

Co może dać nam czarny bez? Nieco inny skład mają kwiaty, a inny liście czy owoce. I to z owoców najczęściej przygotowuje się sok czy syrop. Bogate są one w antocyjany, pektyny, witaminy z grupy B oraz kwas askorbinowy. Taka mieszanka antyoksydantów wręcz musi działać wspomagająco na układ odpornościowy. Ekstrakty można zakupić w formie proszku do sporządzenia zawiesiny, np. Sambucol baby, które przeznaczone są dla maluszków jeszcze przed ukończeniem pierwszego roku życia, jak i syropów dla starszych dzieci (Sambucol Junior).

Liście krzewu bzu czarnego występują nieraz w formie syropów leczniczych na przeziębienie i grypę. W połączeniu z lipą lub prawoślazem pomagają walczyć z gorączką, wzmacniając naturalną odporność. Liście bzu czarnego obfitują w terpeny, olejki eteryczne oraz flawonoidy, dlatego są tak skuteczne w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych. Syrop z wyciągiem lub ekstraktem z kwiatów bzu czarnego (np. Pyrosal) to tradycyjny środek leczniczy w nowoczesnej formie.

Sok malinowy – właściwości prozdrowotne

Jednym z najpotężniejszym pod względem właściwości zdrowotnych owoców jest malina. Jest niezwykle bogata w żelazo, witaminy C, E oraz B, a także magnez i potas. Znajdziemy w niej również kwas salicylowy, który jest niejako naturalnym niesteroidowym związkiem przeciwzapalnym. Dzięki zwiększonej potliwości możemy pozbyć się toksyn, w tym wirusów i bakterii wywołujących u nas infekcję. Malina jest też pełna antyoksydantów, co jest niezwykle cenne przy chorobach różnego rodzaju i we wzmacnianiu układu odpornościowego.

Malinę warto wprowadzić do swojego codziennego menu w okresie wzmożonej zachorowalności na przeziębienia w formie przetworzonej. Chodzi o sok malinowy – ten najbardziej naturalny, bez zbędnych dodatków. Będzie on nieco kwaśniejszy od popularnych syropów dostępnych w supermarketach, ale też pełny witamin i dobroczynnych związków. Na przykład sok malinowy Oleofarm to wyłącznie wyciśnięty sok z owoców bez cukru i wypełniaczy barwiących.

Z takiego całkowicie naturalnego soku przygotować można podstawowy, domowy syrop malinowy na przeziębienie. Jedyne, co jest do jego wykonania potrzebne to sok z malin i cukier. Jeśli nie mamy dostępu do malin z powodu sezonowości, można zastosować czysty sok kupiony. Taki syrop będzie rozgrzewał, nada ciekawego smaku herbacie, a cukier go zakonserwuje.